Janina i Bogdan Nycz

 

Janina

Bogdan

Nasze miejsce na ziemi        

Galeria

Nasze opracowania 

 

 

 

 

 

 

 

 

Scenariusz programu  na zakończenie roku szkolnego

Na podstawie materiałów znanych, zasłyszanych oraz przez siebie ułożonych złożył w całość  Bogdan Nycz.

 

Prowadzący:

Po roku wspólnej nauki spojrzeliśmy na naszą klasę – jakich to mamy uczniów.

Zdecydowanie przeważają marzyciele:

MARZYCIEL

Czy to się zdarzy czy się nie zdarzy

Lubię czasami sobie pomarzyć

Marzę, że zamiast lekcji biologii

Pójdziemy całą klasą na lody.

Że zamiast fizyki, – chociaż ją cenię

Będziemy w szkole mieć przedstawienie.

Że zamiast klasówki będzie siatkówka

Albo na przykład lekcja pływania

Że wiersz mi szybko sam wejdzie w głowę

A krasnoludki zrobią zadania

Że zamiast – jak to dotychczas było –

Niedostateczne same obrywać

Piątki wyłącznie miałbym w zeszycie.

Lubię czasami sobie pomarzyć

Bo cóż bez marzeń warte jest życie.

P. Mamy też w klasie parę kujonów:

KUJONY (dwoje „pierwszaczków”)

Gdy dzwoneczek się odezwie

Biegniemy do szkółki

By się uczyć różnych rzeczy

Pracować jak pszczółki.

P. Bliżej końca roku szkolnego pojawili się znudzeni

 

ZNUDZONY

Uczyłem się przez cały rok

I odrabiałem lekcje

A teraz koniec, kropka, stop!

A teraz mi się nie chce..

Przez cały roczek skoro świt

Wstawałem bardzo grzecznie,

A teraz koniec, kropka, stop!

A teraz mi się nie chce..

P. Mamy również  „bohaterów”

 

BOHATER I

Chodzę  do szkoły  różne noszę stroje

Choćby niedźwiedź to dostoję

Tylko policji trochę się boję.

BOHATER II

A ja sprayem  maluję

A ja spray mam w kieszeni

O kurcze rąk już nie czuję

Może kiedyś się coś zmieni.

 

„BOHATEROWIE”  śpiewają na melodię „Jedzie pociąg”

R.Rynkowskiego

Nic nie robić nie mieć zmartwień, oranżadkę w cieniu pić

Leżeć w trawie, liczyć chmury, gołym i wesołym być.

     Nic nie robić, lizać lody,  świat nauki mieć już gdzieś

     Leniuchować, świat całować  i  pokicać sobie gdzieś.

            Jedzie pociąg z daleka,  na nikogo nie czeka,

            Konduktorze łaskawy, na wakacje  z  Tarnawy.

            Jedzie pociąg z daleka,  na nikogo nie czeka,

            Dyrektorze łaskawy, wyjeżdżamy z Tarnawy

P.  Pora by zaprezentować nasze największe  szkolne  osiągnięcia

 

U1. Na lekcjach języka polskiego staraliśmy się zapamiętać jedynie tytuły,  aby w naszych wypracowaniach  tworzyć dzieła absolutnie oryginalne i nie mające nic wspólnego z kiedykolwiek drukowanymi.

Jeden z kolegów uzyskał znakomity wynik - we wszystkich dyktandach strzelając łącznie sto byków.

 

U2. W wieloboju  siłowym rozgrywanym na przerwach uzyskaliśmy następujący bilans:

51 guzów, 135 siniaków,  86  zadrapań.

 

U3. Z matematyki potrafimy już mnożyć trzy po trzy,  dzielić piąte przez dziesiąte oraz rozwiązywać zadania ni w pięć ni w dziewięć.

 

U4. Na geografii dowiedzieliśmy się, że nie tylko my się kręcimy na lekcjach, ale cała Ziemia robi to samo, a więc jest to odruch zupełnie naturalny i nie ma w tym nic dziwnego.

Dzięki fizyce wiemy, że umysł nasz był przez cały rok pod wpływem siły  działania i siły oporu, jednym słowem siła złego na jednego.

Ze wszystkich zjawisk fizycznych najlepiej pojęliśmy proces parowania. Ulegaliśmy temu zjawisku przed każdym sprawdzianem lub pytaniem w myśl hasła:

„Gdy się matma zbliża lub fizyka, pół klasy paruje

 i znika”. Również procesowi parowania  uległo około 50 procent nabytej wiedzy i uleciało

z naszych umysłów. 

PIOSENKA (na melodię „Czarny chleb..”)

W naszej szkole życie płynie   aCGa

Jak staremu po łysinie

Tu klasówka tam sprawdzianik

To ktoś znowu na dywanik.

            Pan Dyrektor sami wiecie

            Najważniejszy jest na świecie

            A gdy w klasie wąs przygładzi

            To kartkówce nie poradzisz

A nasz pan od polskiego

To ma w sobie coś takiego

Że dziewczyny z drugiej klasy

Mdleją już na progu klasy

            Dziś angielski jest znów w modzie

I nie tylko na zachodzie

Czas nauczyć się języka

Europa na cię czeka

Przed fizyką i matemą

To się nie rozstaję z tremą

Me jedynki bardzo liczne

Wykańczają mnie psychicznie 

DO FIZYKA

Ty jesteś jak zdrowie

Ile Cię trzeba prosić ten tylko się dowie

Kto ma jedynkę.

Dziś wielkość Twą w całej ozdobie

Widzę i opisuję

Bo naraziłem się Tobie

O Geniuszu fizyki,  co kosmicznych bronisz wzorów

Ty, co kierunek ścisły ocalasz

walcząc z ciemnym ludem

I mnie dziecko do rozumu przywróciłeś cudem

I z czwartej ławki pod Twoją tablicę wezwana

Prawie martwą podniosłam źrenicę.

I zaraz mogłam wykazać wiadomości

Lecz prawie skamieniałam ze złości.

Ty nas przywracasz na fizyki łono

A tymczasem przenoś moją duszę przemęczoną

Od tych wzorów fizycznych

Od tych ruchów zmiennych

Szeroko w naszych książkach rozciągniętych.

Teraz już mogę od Twych tablic progów

Iść za to mierne podziękować Bogu.

 

PIOSENKA cd.

Z geografii nowe twory

Muszę stworzyć więc pozory

Poudawać czasem nieco

Aż się panu oczy świecą

    Nasza pani od biologii

    Mówi coś o zoologii

    Człowiek z małpy czy nie z małpy

    Jednakowo jest uparty.

Na WF-ie to się słyszy

Oczywiście oprócz ciszy

Równaj szereg, naprzód marsz

Czasem też pod nogi patrz.

A historię wciąż wkuwamy

Skąd my tylu królów mamy

            Piastów, Wazów, Jagiellonów

            Cały weekend siedzisz w domu

 

ODA DO HISTORYKA

O Ty, który wiedzy wciąż dostarczasz orłom,

O Ty, który jesteś co dzień jak ten Zorro.

O Ty który co dzień gnębisz nas ogromnie

Pytam się poczciwie, czego chcesz ode mnie.

Gdy wpadasz na lekcję i minę masz okrutną To nam się robi wtedy bardzo smutno

Gdybyś, chociaż przez chwilę zechciał zachorować

Nie wiesz, jaką frajdę sprawiłbyś uczniowi

Lecz Tobie to nawet nie przyszło do głowy.

            O Ty, który wiedzy wciąż nam nie żałujesz

            Może kiedyś nad nami wreszcie się zlitujesz

Nie – Ty zawsze  i o każdej porze

Jesteś jak otwarte miłosierdzie Boże

            Królowie i ich wojny, jakieś cuda wianki

            Śnią mi się o północy, a nawet nad rankiem.

Daty, państwa, dynastie i te inne rzeczy

Chciałabym ze złości wyrzucić do śmieci.

            Wolę jednak Ciebie, niż kogo innego

            Tylko błagam --nie pytaj, dlaczego.

    

            Analiza utworu

Oda  do historyka powstała w roku 2001.

Na jej powstanie złożyło się wiele faktów zarówno autentycznych jak i fikcyjnych.

Oto niektóre z nich:

  1. Pamiętna kartkówka z kwietnia 2001, na której dominowały oceny 1  i 2.
  2. Konieczność wstukania całego zakresu dat które stały przed nami jak słupy milowe i za nic nie chciały zmieścić się  w  naszych głowach.
  3. Radość ze zdobywanych  bąbelków.
  4. Strach przed wykładającym historię na uczelni Collegium Tarnawiensis

profesorem włoskiego pochodzenia

MARKO  DRWIĘGO

Oda pisana jest pełnym uwielbienia językiem wyrażającym całą głębię uczuć  .

Cechuje go prostota i łatwość wymowy.

Treść utworu jest łatwa do zrozumienia , ale niebanalna.

Nie należy jej  brać dosłownie.

PIOSENKA cd

Z chemii  coś robimy z kwasem

Choć wybuchnąć może czasem

Tu etanol tam metanol

No i już nie wstaniesz rano

            Z naszym księdzem katechetą

            Pogadamy czasem nieco

            Lecz by dostać się do nieba

            To drabiny dłuższej trzeba

Sztuka to jest trudny temat

Jak ją zgłębić – to dylemat

Śpiewać każdy trochę może

Z  rysowaniem  znacznie  gorzej.

            No i to już byłby koniec

            Zabrzmiał już ostatni dzwonek

            Teraz wszystkich już żegnamy

Po wakacjach się spotkamy

P.W czasie najatrakcyjniejszych nawet zabaw  nie zapominajcie o rozwadze i ostrożności.

Kąp się zdrowo, kąp się z głową

Nie kąp się bez główki,

Zapamiętaj słowo w słowo

Jeszcze dwie wskazówki

 

Nigdy nie właź do kąpieli,

Zaraz po obiedzie,

W  wodzie nie mocz się za długo

Bo nie jesteś śledziem.

 

Radio co je masz w plecaku,

Wyłącz, gdyś na wodnym szlaku,

Bo nerwicy rak dostanie

Woda co płynęła stanie

Żaba sobie zdrowie zszarpie

Słuchaj jak śpiewają karpie.

 

ZAKOŃCZENIE

Po raz ostatni zadźwięczał dzwonek

Już są wakacje, lekcje skończone.

Więc do widzenia, kochana szkoło,

Będzie cię słonko grzało promieniem

A stary kasztan osłoni cieniem.

Wrócimy zdrowi i opaleni,

By znów do pracy stanąć w jesieni.

ŻYCZENIA

Dobrego wypoczynku,  odprężenia psychicznego  oraz wielu bogatych przeżyć w okresie wakacji 

Dyrekcji  szkoły,  Gronu  pedagogicznemu

Administracji  szkoły,  koleżankom  i  kolegom

Życzy klasa  ...

PIOSENKA NA POŻEGNANIE

            C                                                              

Znów za nami jest rok szkolny

            G

Dni minęły ci mozolne

            a                                             

Dziś świadectwo w ręku masz

            E7                                  a                     

Na wakacje nadszedł czas

            C

Ref.      Bimbaj to na potęgę

            G

Rzuć w diabły te mordęgę

            a

Rzuć pióro, zamknij księgę

            E7                                a

Przestań wreszcie kwękać raz.

            Choć z nami na włóczęgę       CGaE7a

            Choć z nami na łazęgę

            Choć z nami na włóczęgę

            Ruszaj z nami póki czas.

Gdy z nauki łeb już trzaska

Gdy ci krzesło w plecy wrasta

Gdy tych lekcji masz już dość

Gdy cię na świat bierze złość

Ref.

Nauczyciel cię nie męczy

I jedynka się nie święci

Dwa miesiące luzu masz

Więc korzystaj póki czas

            Ref.

Profesorom naszym jeszcze

Życzyć chcemy dziś serdecznie

By ten wakacyjny czas

Bardzo wzmocnił siły w Was

            Śpiewamy dla Was właśnie

            Niech słońca Wam nie braknie

            Radości i pogody

            Czy w górach, czy nad wodą.

   Bimbajcie na potęgę

   Rzućcie w diabły te mordęgę

   Rzućcie pióra i tę księgę

   Wypoczynku nadszedł czas

Chodźcie z nami na włóczęgę

Chodźcie z nami na łazęgę

Chodźcie z nami na włóczęgę

Chodźcie z nami bo już czas